Zostałeś zalogowany. Za X sek. strona zostanie przeładowana.
×zamknij
Korzystaj z serwisu jako: Dzięki temu otrzymasz treści dopasowane do Twoich potrzeb.
Zobacz również:
< powrót

Uchosonda (XVII)

autor: Monika Pasiecznik
temat: muzyka współczesna

O kobietach w muzyce współczesnej

Na zdjęciu: Aleksandra Gryka, screen z filmu promocyjnego Warszawskiej Jesieni 2007

Szwajcarski krytyk Max Nyffeler, przedstawiając w 2009 roku na łamach „Neue Zeitschrift für Musik” najciekawsze tendencje w polskiej muzyce najnowszej, zwrócił uwagę na znaczącą w niej reprezentację kobiet. Wśród pięciu kompozytorów, których sylwetki przybliżono niemieckiemu czytelnikowi, był zaledwie jeden mężczyzna. Czy polska muzyka jest kobietą? I czy zawsze nią była?

Tak zwana „polska szkoła kompozytorska” lat 60. XX wieku nie wydała na przykład żadnej muzycznej indywidualności płci pięknej. Żadna z pań nie współtworzyła sonoryzmu, tak charakterystycznego dla polskiej muzyki tej dekady. Wprawdzie Grażyna Bacewicz (1909-1969) nawiązała po wojnie do poszukiwań brzmieniowych, jednak kluczowym dla niej doświadczeniem pozostał przedwojenny neoklasycyzm francuski (debiutowała w 1929 roku; w 1932 r. wyjechała na studia do Paryża do Nadii Boulanger). Nieco młodsza od niej Krystyna Moszumańska-Nazar (1924-2008) zajęła się przede wszystkim pedagogiką.

Dlaczego jeszcze kilkadziesiąt lat temu tak mało było kobiet-kompozytorek? Niewątpliwie sytuacja społeczno-polityczna w dwudziestoleciu międzywojennym nie sprzyjała zawodowym dążeniom kobiet, które w 1918 roku uzyskały prawa wyborcze (bierne i czynne). Obowiązkowa i bezpłatna edukacja dziewczynek kończyła się w wieku 14 lat i tylko córki zamożnych rodziców miały szansę uzyskać wykształcenie średnie bądź wyższe. Grażyna Bacewicz niewątpliwie należała do uprzywilejowanych kobiet – została posłana do dobrej prywatnej szkoły żeńskiej, miała wsparcie rodziców-muzyków. Mogła zrobić karierę skrzypaczki i kompozytorki.

Choć po wojnie dla komunistów emancypacja kobiet stała się jednym z celów politycznych, mentalność mężczyzn długo skażona była stereotypami na temat płci. Dowodem na to recenzje utworów Grażyny Bacewicz autorstwa Stefana Kisielewskiego, który wprawdzie wysoko cenił talenty koleżanki po fachu, wyrażał to jednak w dość szczególny sposób. O Koncercie na orkiestrę smyczkową z 1948 roku pisał: „Poczuliśmy tu wreszcie «krwisty kawał» zdrowej i smacznej muzyki, napisanej z potencją twórczą – iście męską”. To, co „kobiece”, podświadomie kojarzone było z brakiem ekspresyjnej wyrazistości!

Sytuacja kobiet-kompozytorek w kolejnych dekadach na szczęście ulegała zmianie – było ich coraz więcej. W latach 70. debiutują Barbara Buczek (1940-1993), Elżbieta Sikora (ur. 1943; współtworzyła historię polskiej live electronic music) oraz Marta Ptaszyńska (ur. 1943). Z każdą dekadą przybywało kobiet-kompozytorek. Pod koniec lat 40. i na początku lat 50. XX wieku urodziły się Grażyna Pstrokońcka-Nawratil (ur. 1947), Lidia Zielińska (ur. 1953) i Magdalena Długosz (ur. 1954), w latach 60. Hanna Kulenty (ur. 1961) i Bettina Skrzypczak (ur. 1962). Roczniki 70. i 80. są niemal zdominowane przez kobiety – na co zwrócił uwagę Max Nyffeler we wspomnianym artykule na łamach „Neue Zeitschrift für Musik”.

Oczywiście jest w tym pewna przesada, niemniej proporcje znacząco zmieniły się w stosunku do poprzednich lat. Wymieńmy kilka nazwisk: Marzena Komsta (ur. 1970), Joanna Woźny (ur. 1973), Ewa Trębacz (ur. 1973), Aleksandra Gryka (ur. 1977), Katarzyna Głowicka (ur. 1977), Agata Zubel (ur. 1978), Agnieszka Stulgińska (ur. 1978), Dobromiła Jaskot (ur. 1981), Jagoda Szmytka (ur. 1982) – to kompozytorki cenione w Polsce i za granicą. Ich zainteresowania muzyczne często odbiegają od estetyki „polskiej szkoły kompozytorskiej”, co bynajmniej nie znaczy, że są mało wyraziste. Wręcz przeciwnie! Ukazują też nieco inne oblicze polskiej muzyki współczesnej.

Monika Pasiecznik

drukuj pdf

zobacz również:

Uchosonda (X) +dodaj do schowka
Wiecej o muzyce

Theremin nie jest podobny do żadnego innego instrumentu muzycznego

Uchosonda (VI) +dodaj do schowka
Wiecej o muzyce

Tranzytem przez Belgię wraz z Moniką Pasiecznik

Uchosonda (XVI) +dodaj do schowka
Wiecej o muzyce

Historia muzyki nie jest dana raz na zawsze, lecz podlega częstej rewizji